Dziś Katarzynki. Jak bawili się dawniej kawalerowie?
Dodał: Marta Data: 2025-11-24 11:14:37 (czytane: 7573)
Katarzynki, które obchodzone są 24 listopada, to dawna polska tradycja kawalerskich wróżb matrymonialnych. Zwyczaj ten przypadał w nocy z 24 na 25 listopada, w wigilię św. Katarzyny Aleksandryjskiej, uznawanej za patronkę cnotliwych kawalerów pragnących znaleźć przyszłą żonę. Dziś Katarzynki są mniej popularne niż andrzejki.
W przeszłości młodzi mężczyźni wykonywali wróżby najczęściej związane ze snami. Pod poduszkę wkładano przedmioty należące do dziewcząt lub karteczki z imionami, licząc, że noc przyniesie wskazówkę dotyczącą przyszłej narzeczonej. Popularne były również wróżby z kubków, pod którymi ukrywano symboliczne przedmioty: obrączkę, monety, zboże czy pusty kubek.
Katarzynki szczególnie popularne były w XVIII i XIX wieku na wsiach, kiedy po zakończeniu prac polowych młodzież miała więcej czasu na spotkania i wspólną zabawę.
Kawalerowie przed wszelkimi wróżbami zgodnie recytowali wierszyk ku pomyślności wróżb:
Hej! Kasiu, Katarzynko
Gdzie szukać cię dziewczynko
Wróżby o ciebie zapytam
Czekaj - wkrótce zawitam
Bawmy się więc w Katarzyny
Szukajcie chłopaki dziewczyny
Zapytać więc trzeba wróżby
A nuż potrzebne już drużby
W noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny - to porzekadło towarzyszyło wkładaniu pod poduszkę dziewczęcych przedmiotów, części garderoby czy ptasiego pióra mających sprowadzić proroczy sen o przyszłej narzeczonej bądź karteczek z pierwszymi literami imion lub całymi żeńskimi imionami, które zaraz po przebudzeniu miały być wylosowane. Towarzyszyć temu mógł wierszyk:
Wskaż proszę wróżbo wybrankę
Żonę i przyszłą kochankę
Wyciągam karteczki cztery
Są jej imienia litery
Choć współcześnie Katarzynki zostały niemal całkowicie wyparte przez andrzejki, to 24 listopada pozostaje dniem przypominającym o tej dawnej, typowo męskiej tradycji wróżb. Zwyczaj ten jest świadectwem bogatej polskiej obrzędowości i sposobu, w jaki niegdyś próbowano odczytywać przyszłość i kwestie związane z życiem uczuciowym.
Źródło: Wikipedia
Reklama
REKLAMA
Komentarze (1)
Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 18.97.14.85
tak wyglądała tradycja: (2025-11-24 17:20:43)
dwóch kawalerów ze Skotnik Dużych udawało się do domu panny na wydaniu, a kolejnych kilku w tym czasie podbierało jaka z kurnika przyszłej panny młodej. Jak ukradli jajka to udawali się do wiejskiego sklepu gdzie wymieniali jajka na papierosy albo gdy panna była zamożna (dużo kur i jajek) na wino. Dlatego na skotnickich mówili kiedyś jajcarze i nie w tym nic do śmiechu. I moja propozycja jest taka żeby tą tradycję umiejscowić w Tokarni, a nawet organizować pokaz.














